III edycja Ogólnopolskiego Czytania Jeżycjady

Nasza szkoła przystąpiła do udziału w III edycji Ogólnopolskiego Czytania Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz organizowanej przez wydawnictwo Akapit Press. Celem akcji jest zachęcenie do czytania książek autorki.

W dniach od 4 do 31 marca 2019 roku biblioteka szkolna zamieni się w Jeżyce, czyli dzielnicę Poznania.

Zapraszamy wszystkich, do udziału w akcji, zarówno miłośników serii, jak i nowych przyjaciół rodziny Borejków.

W programie:

1. Konkurs fotograficzny „Przyłapani na czytaniu Jeżycjady”.
2. Konkurs plastyczno-literacki „Projekt okładki Jeżycjady z zachętą do jej przeczytania”.
3. Głośne czytanie „Z rodziną Borejków”.
4. Konkurs „Booktalking na najlepszą książkę z serii Jeżycjada”.
5. Akcja „Poszukiwacze rodziny Borejków”.
6. Scenka teatralna na podstawie książek Małgorzaty Musierowicz.

ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU!!!

Obchody Światowego Dnia Uśmiechu i IX Światowego Dnia Tabliczki Mnożenia

Szkolne obchody Światowego Dnia Uśmiechu i IX Światowego Dnia Tabliczki Mnożenia za nami.

Te dwa ważne w życiu naszej szkoły wydarzenia w tym roku zbiegły się w jednym dniu - 4 X 2019 r. Jak co roku, uczniowie i nauczyciele dużo się uśmiechali :). Uczniowie klas 4 - 6 na lekcjach matematyki musieli wykazać się nie tylko znajomością tabliczki mnożenia, lecz także umiejętnością logicznego myślenia i dużą wyobraźnią. Albowiem zmierzyli się tego dnia z wieloma łamigłówkami, z których każda miała bezpośredni związek z mnożeniem. A na koniec... test. Czy ten na smartfonach, czy ten na kartkach... pokazał prawdę - kto jest MISTRZEM ZNAJOMOŚCI TABLICZKI MNOŻENIA w każdej klasie i nie tylko. Klasy trzecie natomiast kodowały uśmiechnięte buźki. Doskonaliły w ten sposób umiejętności odwzorowywania i symetrii.

zdjęcia

Pytania rodziców skierowane do logopedy

Jak nieprawidłowo przebiegający rozwój mowy dziecka, wpływa na nabywanie przez nie umiejętności czytania i pisania?

     Dziecko pięcioletnie powinno mieć zakończony rozwój mowy. Oczekujemy, by dysponowało zasobem słownictwa, umiejętnościami językowymi takimi, by mogło sprawnie porozumiewać się i rozwijać wiedzę o świecie. Chcemy, aby w przyszłości bez kłopotów uczyło się czytać i pisać, chętnie oraz aktywnie uczestniczyło w procesach edukacyjnych. Oczywiście, większe szanse na sukces szkolny mają dzieci, które zaczynając naukę w klasie pierwszej, mają za sobą prawidłowo przebiegający rozwój mowy, nie obserwuje się u nich deficytów poznawczych, nie są zaniedbane środowiskowo i którym rodzice dostarczali mnóstwo dobrej stymulacji.

     Wielu rodziców dzieci przejawiających trudności w czytaniu z niepokojem pyta, czy zaburzona mowa, wpływa aż tak znacząco na to, że dziecko ma problemy.  Niestety - tak. Oczywiście, jest istotne, jakie nieprawidłowości mowy, języka zdiagnozowano u dziecka – czy są to wady tylko artykulacyjne, czy nie ma innych zaburzeń współwystępujących (np. upośledzenia umysłowego, autyzmu, wady słuchu, zaburzeń koncentracji, uwagi, itp.)

     Kiedy dzieci uczą się czytać, poznają literki. Znakom graficznym odpowiadają  dźwięki, głoski. Teraz wyobraźmy sobie, jak trudno jest młodemu człowiekowi uczyć się, kiedy poznaje literę, a nie realizuje głoski, nie potrafi odróżnić jej od całej grupy jej podobnych. Nierozwiązane problemy dziecka związane z nieprawidłowym rozwojem mowy, utrudniają mu naukę czytania i pisania, narastają, kumulują się. Należy też sobie uświadomić, że terapia logopedyczna jest długotrwała.  Nie można w niej podążać na skróty. Logopeda potrzebuje czasu, by przygotować dziecko do prawidłowego mówienia, czyli usprawnić narządy artykulacyjne, pracować nad odbiorem dźwięków, różnicowaniem ich. Potem jest etap wywołania głoski, utrwalenia jej. Dobra terapia logopedyczna skupia się na rozwoju języka. Logopeda nie może wyłącznie wywoływać głoski. Dba o to, by dziecko zaczęło poprawnie wypowiadać się w mowie spontanicznej. Terapia logopedyczna kształci u dziecka zasób słownikowy czynny i bierny, uczy formułowania wypowiedzi prostej i złożonej, zwraca uwagę na dialog, narrację, rozwija u dzieci zainteresowanie światem i człowiekiem. Porządkuje wiedzę, która jest zawarta w języku. Przygotowuje dziecko, by sprawnie komunikowało się z innymi, a do tego potrzebna jest wiedza o rzeczywistości oraz dobrze ukształtowane konkretne narzędzie, jakim jest język. Logopeda zajmuje się również rozwojem języka pisanego i zazwyczaj  uczy odmiennymi, niż tradycyjne, metodami, ale też inaczej, niż nauczyciel, dysponuje czasem. Podejście logopedyczne jest mocno zindywidualizowane i wpisuje się w konkretny program terapii. Nie ma możliwości poznawania na każdych kolejnych zajęciach innej literki. Jest więc zrozumiałe, że pisanie  i czytanie jest odpowiednio powiązane z uczeniem mówienia konkretnego dziecka. Dlatego u uczniów z zaburzeniami mowy tak często spotykamy się z trudnościami w czytaniu i pisaniu w szkole. Dzieci nie mają szans na nabywanie tych ważnych umiejętności z resztą rówieśników w klasie. Uczniowie z zaburzeniami w rozwoju artykulacji oraz języka mają trudniejszy start, z powodu obiektywnych trudności.  W związku z tym bardzo ważne jest, by dzieci małe, u których mowa i język nie rozwijają się prawidłowo, jak najszybciej trafiały do specjalistów -  w przedszkolu lub wcześniej (dostępne są programy wczesnego wspomagania rozwoju), mogły zostać  zdiagnozowane, poddane odpowiednim oddziaływaniom terapeutycznym, aby idąc do szkoły, miały już trudności za sobą, lub w ich funkcjonowaniu nastąpiła taka poprawa, by mogły w ogóle uczyć się czytać i pisać. W szkole, kiedy trudności w czytaniu pojawią się i utrwalą, dziecku może pomóc tylko fachowa pomoc przygotowanego terapeuty, ponieważ rodzic i dziecko nie udźwigną reedukacji sami. Spotkają się z frustracją, która może fatalnie wpłynąć na dalszą naukę dziecka oraz zniechęcić je do dalszej pracy.

                                                                   Oprac. Dorota  Rumieńczyk, neurologopeda

 

Od czego zależy skuteczność terapii logopedycznej

Rodzice często pytają, jak długo ich dziecko będzie uczestniczyło w terapii logopedycznej i jaki będzie jej wynik (czy będzie kiedyś dobrze mówiło, a może tylko nieco lepiej). Odpowiedź nie jest prosta. Są pewne warunki, które mają wpływ na to, jak będzie przebiegała i jak się skończy terapia logopedyczna. Z praktyki wynika, że najważniejsze to: 

  • przyczyna wady wymowy - analizujemy, jak dziecko przyszło na świat, jak czuła się mama w ciąży, czy brała leki, jeśli tak, to jakie. Czy dziecko ma wady lub zaburzenia współwystępujących, jak się do tej pory rozwijało,  np. nie jest upośledzone umysłowo, nie ma autyzmu, poważnego niedosłuchu, ADHD, lub innych zaburzeń rozwojowych. Zaburzenie mowy może być jednym z objawów  poważnego schorzenia,
  • czas podjętej terapii: czy, i w jakim wieku, dziecko trafiło do specjalisty. Jeśli dziecko ma poważnie zaburzony rozwój mowy i języka, a terapię podjęto późno, kiedy dziecko ma 6 lub 7 lat, to nie można oczekiwać szybkich i dobrych efektów,
  • budowa aparatu artykulacyjnego – tu sprawdzamy, jaki jest zgryz dziecka, wędzidełko podjęzykowe, jaka jest sprawność narządów artykulacyjnych,
  • funkcjonowanie poznawcze -  czy dziecko szybko się uczy, jaką ma inteligencję, czy ma prawidłową uwagę, dobrze funkcjonujący słuch fonematyczny, czy jest dobrze zmotywowane,
  • rozległość i głębokość wady wymowy- sprawdzamy, czy anomalie obejmują głoskę jedną, czy wiele. Czy oprócz zaburzeń artykulacyjnych dziecko ma prawidłowo rozwinięty język, dysponuje bogatym zasobem słownika, buduje prawidłowo zdania, itp.
  • udział rodziców w terapii. Pamiętajmy, że terapia nie może być prowadzona ,,zaocznie” (niestety, dla wielu rodziców jest to model bardzo pożądany).  Karteczka z ćwiczeniami musi być objaśniona, ćwiczenia zademonstrowane. W przeciwnym razie rodzice mogą utrwalać błędne nawyki.  Opiekunowie dziecka muszą mieć świadomość, że to nie logopeda uczy mówić, tylko oni. Specjalista poznaje dziecko, przeprowadza wywiad z rodzicami i czuwa nad terapią. Kieruje nią, programuje, odpowiada za jej skuteczność. Trudno oczekiwać szybkich i dobrych efektów, jeśli nie współpracuje się z logopedą i nie realizuje jego zaleceń,
  • osobowość i umiejętności terapeuty. Logopeda ma kluczowe znaczenie dla powodzenia terapii. Będzie krok po kroku planował działania i czuwał nad postępami.  Mnożenie terapii logopedycznych, to znaczy - uczestniczenie dziecka w zajęciach logopedycznych w przedszkolu (czy szkole), w poradni, czasem dodatkowo prywatnie w domu, nie pomoże, a może poważnie zakłócić przebieg terapii. Kto w przypadku kilku logopedów weźmie odpowiedzialność za wynik terapii? Prawdopodobnie nikt. Z doświadczenia wiem również, że w opisanej sytuacji brakuje w terapii rodzica. Dziecko nie musi korzystać z zajęć logopedycznych w szkole, czy przedszkolu  tylko dlatego, że jest taka możliwość. Rodzic powinien znaleźć dla siebie i dziecka takiego specjalistę, któremu zaufa, i z którym będzie mógł współpracować. Warto też zapytać specjalistę, czy ma doświadczenie w pracy z dzieckiem np. upośledzonym umysłowo, autystycznym, itp. Nie każdy logopeda ma odpowiednie przeszkolenie, również nie każdy gabinet jest przygotowany do pracy z każdym pacjentem. W wielu brakuje odpowiedniego sprzętu, pomocy, wyciszenia, itp. Należy więc  poznać ofertę każdego gabinetu, by wybrać jak najkorzystniejszą dla dziecka.

Oczywiście są inne okoliczności, które w danym przypadku mogą mieć kluczowe znaczenie dla przebiegu i skuteczności terapii. W każdym jednak wypadku rodzice muszą wykazać się akceptacją dziecka, zrozumieniem, a czasem cierpliwością, bo terapie trwają przez rożny, czasem długi, okres. Wyniki również zależą od wielu  złożonych okoliczności. Wielu pacjentów kończy terapię z sukcesem i mówi prawidłowo, ale część z nich nie będzie mówiło nigdy  w sposób idealny (np. w przypadku niektórych uszkodzeń mózgu) lecz czytelniej, inną grupę będą stanowili ci, u których mowa werbalna nie pojawi się nigdy.   Należy zadbać    więc o    to,  by   rozwijać  zdolności językowe, artykulacyjne   dziecka zgonie   z  jego możliwościami, aby mogło z powodzeniem komunikować się z ludźmi.

                                                                                oprac. Dorota Rumieńczyk, neurologopeda

 

 

Rola rodzica w terapii logopedycznej

Rola rodzica w terapii logopedycznej jest w rzeczywistości nieoceniona. Począwszy od tego, że opiekun zgłasza dziecko na zajęcia. Wyraża w ten sposób swoje zainteresowanie problemami syna lub córki. Informuje, iż dostrzega nieprawidłowości w rozwoju ich mowy. Jest to kluczowe. Deklaracja współpracy z logopedą  doskonale motywuje dziecko do pracy.

     Zanim terapia zostanie rozpoczęta, logopeda przeprowadza wywiad z rodzicem. Zbiera informacje, które pozwolą postawić trafną diagnozę, zgłębić przyczynę zaburzeń,  poznać zainteresowania dziecka i jego rodziny, zaplanować terapię. Podczas pierwszych kontaktów z logopedą rodzice dowiadują się, że nie tylko będą zobowiązani do wykonywania ćwiczeń w domu, ale też do towarzyszenia dziecku w gabinecie. Z doświadczeń terapeutów wynika, iż obecność rodziców na zajęciach to gwarancja sukcesu. Ma to związek między innymi z tym, że mogą oni zobaczyć, jak wykonuje się prawidłowo ćwiczenie. Uczą się, na co zwrócić szczególną uwagę, co konkretnie nieprawidłowego występuje np. podczas deformacji ,,sz”, w jaki sposób trzymać policzki, kiedy ,,ucieka powietrze bokami języka”, jak masować język do ,,r”. Dowiadują się, jakie inne problemy (laryngologiczne, ortodontyczne, itp.) wpływają na mowę dziecka. Bez instruktażu  dla opiekunów wielu ćwiczeń  nie powinno zalecać się do wykonywania w domu. Wielokrotnie słyszałam od rodziców, że czas u logopedy, kiedy byli wypraszani z gabinetu i siedział pod drzwiami - to czas stracony. Będąc na zajęciach rodzice uświadamiali sobie, że terapia bez ich udziału nie mogła się powieść. Popełniali w domu wiele błędów, bowiem najlepszy nawet opis ćwiczenia, nie wyjaśniał wszystkiego.  Można było uniknąć wielu porażek, skrócić czas terapii, gdyby współpraca z logopedą przebiegała prawidłowo. Rodzice przyznają również, że w obecnych czasach, kiedy są zwyczajnie przepracowani, zajęci wieloma sprawami, do pracy z dzieckiem motywuje ich często fakt, iż za tydzień spotkają się znów ze specjalistą, który zapyta o ćwiczenia wykonywane w domu.

     W trakcie terapii logopedycznej ujawnia się mnóstwo różnorodnych problemów dziecka – nieprawidłowy zgryz, niewłaściwe napięcie mięśniowe, wadliwa sylwetka, problemy oddechowe. Rodzic ma szansę na bieżąco obserwować trudności dziecka i może im wcześniej zaradzić, kiedy uda się  w odpowiednim czasie do właściwego specjalisty. Pomoc dziecku powinna być przemyślana i kompleksowa, rozwijać je w różnych sferach, a nie przypadkowa, epizodyczna, niespójna.

     Rodzice zgłaszają wiele nieprawidłowości u swoich dzieci. Niektóre dotyczą dydaktyki, a nie są związane z deficytami rozwojowymi dziecka. Nierzadko zapominamy, że rodzic, który doskonale wywiązuje się z funkcji opiekuńczych, wychowawczych, jest troskliwym tatą, kochającą mamą, nie ma często przygotowania, by prawidłowo uczyć, np. czytania i pisania.  Zanim poprosimy, by  ćwiczył z dzieckiem w domu, powinniśmy poinstruować go, jak to prawidłowo zrobić, ponieważ rodzice  w dobrej wierze mogą popełniać kardynalne błędy. Dodatkowo, podczas pracy w domu, stres i kłótnie demotywują zarówno dziecko, jak i rodzica. Można tego uniknąć, jeśli rodzic dostanie od terapeuty odpowiednie wsparcie.

     Śledzenie postępów dziecka, odpowiedni wysiłek, daje satysfakcję rodzicowi. W czasie zajęć, na których  jest on obecny, może poznać  swoje dziecko z innej niż do tej pory strony. Dziecko czuje się ważne, funkcjonuje pewniej. Zysk odnoszą też rodzice mający dzieci z tak zwanymi trudnymi zachowaniami. Logopeda jest zawodem z przygotowaniem pedagogicznym, psychologicznym (często i medycznym). Uczenie komunikacji to również uczenie zachowań społecznych. Rodzic ma możliwość otrzymania konkretnych wskazówek,  zobaczenia korekty zachowania niepożądanego. Wspierany autorytetem terapeutycznym  opiekun może wprowadzić w odpowiednim czasie zmiany, które poprawią jego relacje z dzieckiem oraz ogólne funkcjonowanie rodziny.

     Terapia logopedyczna trwa od kilku miesięcy do kilku lat. Między specjalistą a jego rodziną często zawiązuje się specyficzna więź.  Zakończenie terapii rzadko jest łatwe. W podsumowaniu wspomina się miłe, ale i trudne chwile. Rodzice są świadomi swojego udziału i roli.  Dostrzegali, że w trakcie terapii, ich dziecko spowalniało, lub cofało się w postępach wtedy, gdy borykali się z problemami w pracy zawodowej, nie mieli czasu na ćwiczenia, lub wykonywali je pobieżnie. Byli tego świadomi, więc modyfikowali swoje działanie. Rodzice, którzy zapisują swoje dziecko na zajęcia, dowiadują się, że sesja raz w tygodniu w gabinecie, nawet u najlepszego logopedy, nie przyniesie pożądanych zmian w funkcjonowaniu dziecka, jeśli nie będzie pracy w domu. Nie można też zrzucać odpowiedzialności na dziecko - ,,Syn nie ćwiczy, bo jest leniem, przecież wie, gdzie ma zeszyt, może sam popracować”. Żadne dziecko nie będzie pracowało nad czymś, co nie jest ważne dla rodzica. Świadomy rodzic dostrzega potrzeby swojego dziecka i towarzyszy mu w pokonywaniu przeróżnych trudności życiowych, w tym związanych z rozwojem mowy.

 

                                                                                    oprac. Dorota Rumieńczyk, neurologopeda

Ryzyko dysleksji

Dysleksja to zaburzenie o podłożu neurobiologicznym, uwarunkowane pewnymi subtelnymi zmianami w  zakresie struktury i funkcjonowania mózgu. Powstają one w okresie prenatalnym i mają tło genetyczne.

     Dysleksja objawia się przede wszystkim trudnościami w czytaniu (i pisaniu). To dlatego symptomy dostrzegamy zazwyczaj, kiedy dziecko nabywa umiejętności czytania i pisania w szkole, i ponosi pierwsze porażki. Jednak naukowcy są zgodni, że objawy  można dostrzec już wcześniej. Ryzykiem dysleksji możemy nazwać zagrożenie wystąpienia dysleksji, czyli prawdopodobieństwo rozwinięcia się tego zaburzenia w przyszłości. Jakie może mieć podłoże?

    Zazwyczaj mówi się o podłożu dziedzicznym – zaburzenia występują częściej u uczniów, których rodzice, rodzeństwo mają dysleksję oraz podłożu, którego źródłem są deficyty w rozwoju psychomotorycznym i poznawczym dziecka w okresie poprzedzającym naukę w szkole i na jej progu.

    Rodzic sam może określić ryzyko genetyczne.  Musi zadać sobie pytania:

- Czy mam dysleksję (stwierdzoną , albo pamiętam o swoich trudnościach w nauce czytania i pisania)?

- Czy drugi rodzic ma dysleksję (lub pamięta, że z trudem uczył się pisania, czytania, pisze z błędami)?

- Czy inne moje dzieci mają dysleksję?

- Czy moi rodzice lub dziadkowie mieli dysleksję?

        Ryzyko dysleksji można określić również analizując rozwój psychomotoryczny i poznawczy dziecka. Ważna jest więc obserwacja dziecka przedszkolnego, kiedy wykonuje różne czynności życia codziennego. Pogłębioną diagnozę może wykonać  specjalista – psycholog, pedagog /logopeda.

    Poniżej zamieszczam listę  objawów  ryzyka dysleksji. Pozwolą one ocenić zagrożenie tym zaburzeniem u dzieci małych – przedszkolnych i dzieci na początku edukacji (za: K. Bogdanowicz, G. Krasowicz- Kupis, D. Kwiatkowska, K. Wiejak, A. Weremiuk 2014).

                                                          Wiek przedszkolny

Należy zadać sobie pytanie, czy stwierdzenie opisuje Państwa dziecko?

  1. Ma problemy z zapamiętaniem i zrozumieniem dłuższych poleceń słownych.
  2. Ma problemy z nauczeniem się krótkich wierszyków i/lub piosenek.
  3. Nie radzi sobie z tworzeniem i rozpoznawaniem rymów.
  4. Ma problemy z odróżnieniem podobnie brzmiących słów (np. lok: rok, pije: bije).
  5. Ma trudności z podziałem słów na sylaby.
  6. Nie potrafi wymienić pór roku w odpowiedniej kolejności.
  7. Ma trudności z wyodrębnieniem pierwszej głoski w słowach.
  8. Ma trudności z podawaniem słów rozpoczynających się daną sylabą /lub głoską (np. k – kawa, kapa, koń).
  9. Ma problemy z łączeniem sylab w słowo (np. ta –lerz = talerz).

                                               Początek edukacji wczesnoszkolnej

  1. Nie potrafi wymienić nazw dni tygodnia we właściwej kolejności.
  2. Nieprawidłowo nazywa stosunki przestrzenne (nad, pod,…).
  3. Często przekręca słowa (sosza- zamiast szosa).
  4. Ma trudności z dzieleniem słów na głoski.
  5. Niechętnie podejmuje się czytania.
  6. Zazwyczaj czyta wolniej niż rówieśnicy.
  7. Czytając wyrazy opuszcza, dodaje, przestawia, zamienia litery.
  8. Pisząc, zazwyczaj opuszcza i/lub dodaje litery (grad- gad, górad).
  9. Pisząc, zazwyczaj przestawia i/lub zamienia głoski (las – los, sal).

    Kiedy rodzic zaznaczy kilka stwierdzeń w wyżej przedstawionej ankiecie, powinien skonsultować wynik np. z nauczycielem, poszukać pomocy w Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej. Po badaniu w placówce, rodzic otrzyma wskazówki do postępowania z dzieckiem, niekiedy pomoc w postaci zajęć.

    Warto zdawać sobie sprawę z tego, że:

- dysleksja to przede wszystkim trudności w czytaniu i pisaniu, ale nie tylko, bo mogą wystąpić trudności w innych przedmiotach szkolnych, np.  w matematyce, historii,

- dysleksja to problem w całym życiu, dotyczy też dorosłych,

- dysleksja dotyka często dzieci inteligentne, pracowite, dobrze zmotywowane,

- dysleksja ma różne nasilenie,

- dysleksja występuje też z innymi zaburzeniami rozwojowymi – specyficznymi zaburzeniami językowymi, SLI, dysgrafią, dyskalkulią (zaburzenia uczenia się matematyki),

- nie da się pokonać dysleksji wieloma powtórkami i intensywniejszą nauką w domu,

- najlepszy nauczyciel i doskonałe lekcje nie wystarczą, by pokonać dysleksję,

- dysleksja nie przekreśla przyszłości dziecka,

- dysleksja ma często związek z deficytami językowymi,

- podstawowe objawy dysleksji obserwuje się w czytaniu i pisaniu.

    Dziecko z ryzykiem dysleksji wymaga troskliwej opieki i odpowiedniego wsparcia zarówno w przedszkolu, szkole, jak i domu. Zaleca się, by rodzic był rzecznikiem swojego dziecka, wspierał je w jego pracy nad przezwyciężeniem trudności, podnosił samoocenę dziecka i wzmacniał w nim poczucie godności. Istotne, by dziecko nie tylko dostrzegało swoje braki, ale też rozwijało swoje zdolności, talenty i pozytywne cechy.

                                                                                               Dorota Rumieńczyk, neurologopeda

Polecam:

Bogdanowicz K.M., G. Krasowicz- Kupis, D. Kwiatkowskiej, K. Wiejak, A. Weremiuk, Czy moje dziecko jest zagrożone dysleksją? , W- wa 2014.

Stecko E., Zaburzenia mowy u dzieci, W – wa 1996.

Kresowicz G., Język, czytanie i dysleksja, Lublin 1997.

Zelech W., Zaburzenia czytania i pisania u dzieci afatycznych, głuchych dyslektycznych, Kraków 1992.